Dagmara

Pewnego dnia przeglądając, co ciekawego FB ma mi do zaproponowania natrafiłam na post, który zamieścił kolega z informacją, że stowarzyszenie szuka wolontariuszy – to był poniedziałek – we wtorek byłam na pierwszych zajęciach 🙂 pełna obaw czy dam radę.

Chciałam pływać, chciałam nurkować i chciałam pomagać – wszystko to dostałam w Śląskim Stowarzyszeniu Niepełnosprawnych Płetwonurków oraz dodatkowo, w pakiecie otrzymałam nowe spojrzenie na wiele spraw. Zbyt zajęci „życiem” nie mamy czasu, by się zatrzymać i pomyśleć o tym, co w życiu jest ważne i wartościowe i to, stowarzyszenie wcisnęło mój hamulec – przewartościowałam wiele swoich wartości i celów w życiu. Okazało się też, że więcej dostaję niż sama daję 🙂 i jest to dla mnie paliwem do dalszego działania. Możecie mnie spotkać wszędzie, gdzie coś się dzieje, dziwnym zrządzeniem losu zawsze jestem w epicentrum – zimą w krótkim rękawie a w basenie w różowym czepku 🙂 lubię czytać, chodzić po lesie a w zimie siedzieć w przeręblu.