Tymon

Hej! Jestem Tymek,
i lubię banany,
także na ustach,
gdy się pluskamy.
We wtorki zdarza się,
ku temu okazja,
w przerwach między,
długościami kraula.
Nura z butlami,
dać również mogę.
Lecz max 20 metrów,
i z instruktorem.
Czas mi upływa,
z taktami muzyki.
Śpiewam, tańczę,
układam wierszyki.
Namiętnie szarpię
struny gitary,
tłukę blachy
i walę w gary.
Fabuły ciekawej,
podążam śladem,
za zdań korowodem,
czy przed ekranem.
Reflektuję najchętniej,
na gadania słuchanie,
o smokach & lochach,
i śmiesznych kostek turlanie.
Przyznam się Wam,
do strasznej choroby.
Lustrzycy nie wyssają,
ze mnie nawet koty.
Uwielbiam się męczyć,
na różne sposoby:
podnoszenia, przywodzenia,
wyciskania, wznosy.
Smak potu najlepiej,
doprawia jedzenie…
Starczy już tych,
kulinarnych zwierzeń.
Gaduła jestem, więc
pauzy dokonam.
Niech wybrzmi cisza,
kropką przedłużona.